środa, 6 października 2010

125. Maciej Gierszewski - Mój portfel [proza]

Wyciągam portfel i płacę za litrową butelkę Coca-Coli. Ekspedientka do mnie: „O! Jaki ma Pan ładny portfel, bardzo ładny. Pański? Prezent, prawda? [Odpowiadam i pauza, dość długa pauza.] Aha, sam go Pan sobie kupił, hmmm. No, ładny. Gdzie Pan go kupił? Pytam, bo sama bym sobie taki kupiła. Mam nadzieję, że się Pan nie pogniewa, ale mężowi takiego bym nie sprezentowała. Jest jakiś taki mało męski. Mam nadzieję, że Pana nie uraziłam, że Pan się nie pogniewał”. Nie.


Więcej tutaj.

124. Bill Cosby i Coca-Cola [reklama]




Podesłał Dariusz Kucharczyk.

sobota, 25 września 2010

czwartek, 26 sierpnia 2010

121. Michał Krzymowski - Palikot Zawsze Ubezpieczony [artykuł]

Sądząc po zapowiedziach dotyczących deklaracji ideowej ruchu oraz umiejętności uwodzenia nie tylko mas, ale także elit, lubelski [poseł? - przyp. GW] ma spore szanse na sukces. - Nie tak prędko. Palikot rzeczywiście jest dziś w polityce taką marką jak Coca-Cola na rynku napojów, ale tylko do momentu, gdy jest w Platformie. Wychodząc z niej, automatycznie straciłby swoją wartość - przestrzega poseł SLD Marek Wikiński.

Michał Krzymowski, Palikot Zawsze Ubezpieczony, "Wprost" nr 35/2010, s. 18.

środa, 25 sierpnia 2010

120. Hołdys w rozmowie z Najsztubem [wywiad]

Niech pan popatrzy, co teraz robimy, siedzimy na dupach, mamy stolik, pan masz herbatę, wodę, ja mam colę light, pan jara cygarety, stoi magnetofon, ja mam kapelusz, a wszystko to się rozgrywa tak naprawdę w naszych głowach! Żyjemy wyobraźnią.


"Taniec na parapecie", ze Zbigniewem Hołdysem rozmawia Piotr Najsztub, "Przekrój", marzec 2010. 

119. Kapitan Bomba (odc. Marik1234) [film]


Podesłała Tycia.

118. Wysyp żywych trupów / Shaun of the Dead [film]


Znalazł, zrobił skriny i podesłał Radosław Koba.

117. Agnieszka Taborska - Okruchy amerykańskie [reportaż]

Nawet Nabokov po kilkunastu latach pobytu w wolnym świecie zmienił swoją subtelną, rosyjską nimfę z "Czarodzieja" w Lolę lubiącą długie jazdy po pustych szosach i frytki z coca-colą z przydrożnych McDonaldów. 


Agnieszka Taborska, Okruchy amerykańskie, Wydawnictwo Książkowe Twój Styl, Warszawa 2006,  s. 15.

środa, 18 sierpnia 2010

czwartek, 12 sierpnia 2010

115. The Devil and Daniel Johnston [film]


Znalazł, zrobił skriny i podesłał Radosław Koba.

czwartek, 5 sierpnia 2010

114. Joanna Erbel - Czym się różni krzyż od stoiska ze sznurówkami? [komentarz]

Okupacja krzyża i nieudane jego usunięcie nie tylko po raz kolejny wskazują na uprzywilejowaną pozycję Kościoła, który obok deweloperów jest jednym z głównym aktorów społecznych, wpływających na sposób, w jaki interpretowane jest prawo do zgromadzeń i współtworzenia przestrzeni miejskiej. Co więcej – pokazują one konieczność podjęcia dyskusji nie tylko o roli Kościoła jako silnego aktora przestrzeni publicznej, ale również poszukania odpowiedzi na pytanie, jaki rodzaj oddolnych inicjatyw chcemy wspierać, a którym zdecydowanie będziemy się przeciwstawiać? O jakim miejskim ruchu społecznym fantazjujemy? Co dzieli, a co łączy lokalny stragan z warzywami, wietnamską budkę z jedzeniem i stoiska z coca-colą? Czym się różni krzyż od stoiska ze sznurówkami? Jak uniknąć zarówno pułapek wspierania inności i samorodności w mieście, jak i autorytarnych odruchów, które pojawiają się, kiedy okazuje się, że nasze wymarzone inkluzywne społeczeństwo jest zdecydowanie ekskluzywne i wobec naszych przeciwników chcemy stosować te same środki opresji, które wcześniej krytykowaliśmy jako niedopuszczalne?  


Cytat i fotografia za witryną KP

piątek, 30 lipca 2010

113. The Wire s02e10 [film]

112. Grażyna Plebanek - Nielegalne związki [proza]

- Przepraszam za spóźnienie. - Jonathan zamknął drzwi. - Nawet nie mogę się porządnie usprawiedliwić, bo nie zabrzmi to wiarygodnie. 
- Ze wszystkiego można czerpać inspirację - uśmiechnęła się Ariane. 
- Może ktoś z nas napisze o tym opowiadanie? - dorzuciła Kitty. 
- Raczej bajkę - mruknął Jonathan, wieszając na krześle kurtkę. - Wyobraźcie sobie małego chłopca, który z coca-coli, skorupek po jajkach, pestek słonecznika i proszku do zmywarki produkuje eliksir. A, zapomniałem o soli i pieprzu, "do smaku"...


Grażyna Plebanek, Nielegalne związki, Wyd. W.A.B., Warszawa 2010, s. 245.

111. American Pie 4 [film]


Podesłał Adam Wysocki.

czwartek, 29 lipca 2010

110. Wojna polsko-ruska [film]



Podesłał Leszek Onak.

109. Janusz L. Wiśniewski - Zbliżenia [proza]

Rinea pracuje w tzw. libraire, czyli w księgarni. Tak w mikroskopijnie małym miasteczku Vaitape na Bora-Bora miejscowi nazywają sklepik, w którym oprócz coca-coli, kremów do opalania, desek surfingowych i pereł sprzedają także gazety oraz kilka przewodników, dumnie nazywanych książkami. Najważniejsze i tak są perły. Tylko na wyspach Polinezji Francuskiej czarne perły są prawdziwe. 


Janusz L. Wiśniewski, Zbliżenia, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2010, s. 29-30.

108. Euro-Trip [film]



Wyszukał Adam Wysocki, skriny moje.

środa, 28 lipca 2010

107. Afro Kolektyw - Alter [muzyka]

Oddajesz sporo bojom z Babilonem,
kiedy popijając Marlboro colą pod Auchanem
w znoszonej bluzie Ramones made in Taiwan
obmyślasz zamach na McDrive'a.
To czysta frajda - kiedy nic się nie klei,
Wybić komuś szybę w imię wyższej idei.
Czy to nie imponujący akt?
Dla mnie to raczej żenujący fakt,
Jak to, że w koszulce 'Zjadaj bogatych'
Jedziesz na manifestację mercem taty,
Poza tym trochę mnie śmieszy, kiedy na murze
Piszesz '100% wegan' w skórze.
Tudzież to, że twój rastafarianizm
To dredy wykonane na zniżkę mamy
Przez rozchwytywanych stylistów Provosta.
Rewolucja nigdy nie była taka prosta.

106. Telefon zasilany colą [technologie]


Projektant Daizi Zheng zaprojektował przyjazny ekologicznie telefon, który zasilany jest Coca-Colą. Ogniwa paliwowe wytwarzają energię elektryczną z węglowodanów.
Tak naprawdę to telefon uruchomić można na każdym słodkim napoju, nie musi to wcale być Cola. Bio bateria wytwarza energię elektryczną z węglowodanów i wykorzystuje enzymy jako katalizatora. 
Zamysł jaki przyświecał projektantowi to chęć stworzenia bio baterii, która pozwoli łatwo wytworzyć energię. Bio bateria ma potencjał, by działać nawet do 3-4 razy dłużej na jednym ładowaniu niż tradycyjne baterie litowe.

[za: banzaj.pl]

105. Afront - Amerykański sen [muzyka]

[...]
To ten sen, masowa idylla
w każdym mieście z basenem willa
zaś w dżakuzi zdjęcie Naomi Cambell dającej ci buzi
luzik, budzik skomponował Paderewski
zaś wujek Eskobar słodzi koksem Nesquik
standard telewizyjny od deski do deski
z pilotem w ręku powracasz na kanał jak Lassie
reality banał, wierz mi, świat ludzi o modesti modeli
z pozycją księcia Karola
chwila przerwy, pamiętaj zawsze coca-cola
kawa Mocca i bonduelle fasola
na świecie opiumowe pola, lecz zlej to
nie wiesz czy kupisz prokuratora bejcą na miękko
byle nie podstawową wersją ale bez lęku
budżet jest twoja pensją, nie dziękuj tylko korzystaj
to jest ta misja zajebista
lista najbogatszych, gwiazd teatrzyk
towarzystwo wzajemnej adoracji
tymczasem ja mogę tylko na to się popatrzeć
ja mogę tylko na to się popatrzeć

[x6]
To jest amerykański sen, sen o Ameryce
pośladki, mulatki i falujące cyce
To jest koncert życzeń, koncept na życie
a teraz wróćmy do rzeczywistości

104. Cola Summer Look [reklama]


Podesłała Irena Mrozek.

103. Juno [film]

sobota, 5 czerwca 2010

środa, 26 maja 2010

101. Sound of the Coca-Cola [komiks]


Podesłała Irena Mrozek.

100. Miłosne gierki [film]


Znalazła, zrobiła skriny i podesłała Tycia, która niniejszym powinna przyjąć uroczyste podziękowania za - mówiąc eufemistycznie i skromnie - stałą współpracę i regularne wyszukiwanie i dosyłanie kolejnych kulturalnych coli. Przy okazji setnego znaleziska dziękuję raz jeszcze wszystkim, którzy pomagają mi w szukaniu Coli w kulturze i liczę na dalszą współpracę. Tych, którzy podesłali swoje cole juz jakiś czas temu, a w dalszym ciągu nie widzą ich na blogu, proszę o cierpliwość i, ewentualnie, podesłanie przypomnienia, które powinno pomóc w zmobilizowaniu niżej podpisanego. Tak więc, raz jeszcze, dzięki bardzo i ślijcie więcej!
GW

czwartek, 20 maja 2010

99. Sonic Youth - Jc [muzyka]

Always cost a pair of hose - spaces pressed together rose
Arms around each others back - you know that I liked you Jack
And all the other boys who pose - a silent dance in the woods
In the suburb light is shown - another can of Coca Cola

[...]


Podesłał Plejeru.

98. Okładka "High Times" [varia]



Link do okładki podesłała Irena Mrozek.

sobota, 15 maja 2010

97. Wanda i Banda - Hi-fi superstar [muzyka]




Już kolejny przebój nocy wciska się w mózg
Nerwowy rytm nagle chwytasz
I pod skórą jak automat wali ci puls


Popijasz łyk ciepłej coli
I z niesmakiem kręcisz głową że to nie to
A jednak żal wypaść z roli
Właśnie tutaj Właśnie teraz sobie na złość


Hi-Fi super star super hit
Discjockey szczerzy kły znad konsolety
Hi-Fi super star super hit
Na zwariowane sny świat ma apetyt 

Podesłała Paulina Pohl. 

96. Kasia Kowalska - Chcę zatrzymać ten czas [muzyka/reklama]



To jest jak znak
Pierwsza miłość - jak sen
Pocałunków Twych smak
Dźwięk najmilszych Ci słów,
Spoza chmur słońca blask,
Pragnę poczuć dziś znów,
Pierwszy łyk, pierwszy raz,


I ta chwila ten czas,...
Będzie wciąż we mnie żyć,
Mówisz mi "Czuję, że to jest to!"
Coca-Colę chcę pić


Podesłał Paweł Nowak.

95. Colowóz [varia]

94. The Tough Alliance - Koka Kola Veins [muzyka]





Podesłał (ponownie) Krzysztof Michalak.

93. Decio Pignatari - Beba coca-cola [poezja/muzyka]





Podesłał Krzysztof Michalak.

92. Roy Orbison - Things go better with Coke [muzyka]




Podesłał Krzysztof Michalak.

środa, 5 maja 2010

91. The Cootees - Coke Song [muzyka]

Caffeine in my system makes me feel so good inside
Yeah it wakes me in the morning
When I take that caffeine ride
I am so thirsty my throats so dry I choke
There is no question and this is no joke
I need some COKE
Looking in the mirror I start jumping all around
Yeah I fear that dreadful moment
when one caffeine high goes down
Its what I need liquid satisfaction
Won't you buy it for me COKE



Znalazła i podesłała Joanna Dziwak. 

poniedziałek, 3 maja 2010

90. Janusz L. Wiśniewski - Samotność w sieci [proza]

Dopiero wtedy w dolnym prawym rogu ekranu jego monitora zaczął mrugać symbol w postaci małej żółtej karteczki. Znak, że ktoś na ICQ przesłał mu wiadomość i najprawdopodobniej oczekuje odpowiedzi. Podniósł do ust puszkę z colą i kliknął w żółtą karteczkę. "Jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić. Nareszcie przyda się na coś ten cały Internet. Trafiło na Ciebie. Czy mogę Ci o tym opowiedzieć?" [...]
  
ON: Sięgnął do szuflady biurka po puszkę z colą. Usiadł po turecku na swoim krześle przed monitorem, rozciągnął skręcony spiralnie kabel klawiatury, położył ją na udach. Zaczął czytać. [...]
 
Jego wykład był pierwszym w porannej sesji. Przyszedł pół godziny wcześniej, aby zainstalować laptop i połączyć go z rzutnikiem obrazów z komputera na ogromny ekran na środkowej ścianie. Zanim zainstalował wszystko, wielkie audytorium było już prawie pełne. Przysuwając do siebie puszkę z amerykańską colą light, którą przyniósł ze sobą, nagle spostrzegł, że na pokrytym zielonym suknem stole przylegającym do pulpitu prelegenta znajduje się wtyczka telefonu oznakowana fosforyzującym tekstem na plastikowej etykiecie jako "dostęp" do Internetu. [...]
  
To, co oglądał, przechodząc obok tych grobowców, nie było wcale aż takie oryginalne. Egipcjanie wpadli na ten pomysł już kilka tysięcy lat temu i budowali piramidy, a dopiero bardzo niedawno Amerykanie zrobili z tego piramidalny Disney land. Idąc powoli aleją tego cmentarza, zastanawiał się, czy za chwilę zobaczy charakterystyczny budynek McDonalda lub automaty z coca-colą. [...]
   
Po trzech godzinach pracy, gdy już był bliski zakończenia, wyszedł z sali komputerowej, aby poszukać automatu sprzedającego puszki z colą. Musiał być gdzieś w pobliżu. Na amerykańskim uniwersytecie mogło nie być biblioteki, ale musiał być automat z colą. [...] 

Czarna sprzątaczka majaczyła w oddali w ciemnym korytarzu. Wyglądała jak niewolnica z obrazów Teodore'a Davisa, zbierająca bawełnę na plantacjach w pobliżu Nowego Orleanu. Te same na pół centymetra głębokie zmarszczki pod oczami. Te same ogromne białe gałki oczne, pocięte czerwonym liniami naczyń krwionośnych. - Nie chciałem pani przestraszyć. Szukam automatu z colą. Kto to był Thommy? - Thommy też ciągle szukał coli. Pracował tutaj wiele lat i nigdy nie pamiętał, gdzie jest automat - odpowiedziała. - Ja dzisiaj z pewnością też nie zapamiętam. Zaprowadzi mnie pani do automatu i po drodze opowie mi, kto to był Thommy? - Nie wie pan, kto to był Thommy?! Thommy pracował cztery korytarze dalej. Każdy go znał po tym, jak ukradł mózg Einsteinowi. Zna pan Einsteina, tego amerykańskiego Żyda ze Szwajcarii? [...]
   
Gdy już jej nie było, przypomniał sobie, że miała mu pokazać, gdzie jest automat z colą. Zawołał ją. Nie odpowiedziała. Wszedł do toalety, znalazł małą fontannę z wodą pitną i schylił głowę tak, aby strumień obmył mu twarz.

Cytaty znalazła i podesłała Tycia.

wtorek, 6 kwietnia 2010

sobota, 3 kwietnia 2010

76-87, czyli zmasowany atak cytatów z "Portier nosi garnitur od Gabbany" Lauren Weisberger [literatura]

Wyglądała bardziej punkowo niż zwykle w skórzanych spodniach w stylu motocyklowego gangu i klasycznym spranym T-shircie CBGB. Wręczyła mi rum i colę, po czym usiadłam na jej łóżku i obserwowałam, jak nakłada kolejnych sześć czy coś koło tego warstw tuszu w oczekiwaniu na resztę. [...]

Trzy godziny później czułam się, jakbym pracowała trzy miesiące. Byłam świadkiem zebrania personelu, podczas którego wszyscy snuli się po sali wyluzowani, pijąc dietetyczną colę oraz wodę Fiji i rozmawiając o przyjęciu urządzanym na cześć nowej książki Candance Bushnell. Skye sprawdzała informacje na liście, podczas gdy różni ludzie uaktualniali jej wiedzę na temat miejsca, statusu zaproszeń, menu, sponsorów, przydziału fotografów i dostępu prasy. [...] 

Cóż, nie jestem pewna, czy dla tej ekipy ma to znaczenie. W tym tygodniu spędziłam z Elisą czterdzieści godzin i nie widziałam, żeby cokolwiek jadła. Wygląda na to, że żyje papierosami i colą light. [...] 

- Wszystko gotowe na dziś wieczór, Bette? - spytała Kelly, szybko przewijając zawartość skrzynki odbiorczej i jednocześnie wlewając w siebie litr dietetycznej coli. - Powiedz, że jesteśmy gotowi. - Jesteśmy gotowi - zanuciłam, podsuwając jej pod nos "Post";. - A nawet lepiej, biorąc pod uwagę to. Pożądliwie przebiegła wzrokiem tekst, jej uśmiech poszerzał się z każdym przeczytanym słowem. - Omójboże - mruknęła, połykając wielki łyk coli. - Omójboże, omójboże, omójboże. To ty? [...]

Skończyła butelkę coli i sięgnęła do lodówki pod biurkiem, żeby wyjąć następną. - Co jeszcze? Zdaj mi krótką relację na temat wystroju, toreb z upominkami, wywiadów, kontroli dowodzenia.  [...]

- Nie wiedziałam nawet, że Kate Spade robi okulary - mruknęła Kelly. Druga litrowa dietetyczna cola była już prawie opróżniona.   [...] 

Cóż, byłoby nas dwie. - Bette, muszę ci coś powiedzieć - zaczęła wolno. Z lodówki pod biurkiem wyciągnęła nową, plastikową, litrową butelkę coli.  [...]

Jak powiem to Willowi? A rodzicom? Zaczęłam już kalkulować, ile czasu potrwa przerobienie mojego CV i rozpoczęcie starań o nową pracę, kiedy Kelly pociągnęła łyk coli i odchrząknęła.  [...]

Wyglądało na to, że zastanawia się nad czymś przez chwilę, kiedy otwierał puszkę coli, którą wyjął z plecaka. Najpierw zaproponował mi łyk, dopiero potem sam wypił.  [...]

- Okej, już czas. Uspokójcie się i zaczynajmy! - Kelly waśnie pochłonęła czwartą dietetyczną colę i zamówiła piątą, gdy usadowiliśmy się, żeby odbyć ostatnie zebranie przed imprezą "Playboya". Siedzieliśmy przy prywatnym, wydzielonym stoliku w Balthazarze, ulubionym obiadowym miejscu Kelly, gdzie najchętniej urządzała spotkania robocze przed wielkimi imprezami. Właśnie przyniesiono jedzenie. Kelly odsunęła na bok swoją sałatkę nicejską i stała przy stole, drżąc lekko od nadmiaru kofeiny.  [...]

O dziesiątej impreza szła już pełną parą. Hef ze swoimi sześcioma przyjaciółkami zajął dwa najbardziej rzucające się w oczy stoliki i pili jacka rabbitsa, mieszaninę rumu i dietetycznej coli. W pobliżu siedziały różne sławy i ich świty: James Gandolfini, Doktor Ruth, Pamela Anderson, Helen Gurley Brown, Kid Rock, Ivanka Trump i Ja Rule. 


[Lauren Weisberger, Portier nosi garnitur od Gabbany, Wyd. Albatros, Warszawa 2006]


Znalazła i podesłała Tycia. 

piątek, 2 kwietnia 2010

75. John Butler - Used To Get High [muzyka]

Super size, large fries, big mac, coca cola
Go on man, pick your poison
Speed, weed, ecstacy, LSD
Man, it don't bother me cos we're all on something
Caffeine, cigarettes, alcohol
You know i'm clawing at the walls trying to get my fix
Prozac, ADD tablets, coke, smack
Now you know i am turning tricks cos


I used to get high for a living
Believing everything that i saw on my tv
I used to get high for a living
Eating all the bullshit food that they sold me
Yeah, that they sold me





Podesłała Ewa Zabielska.

piątek, 26 marca 2010

72. Pezet - 5-10-15 feat. TenTypMes [muzyka]

Wycieczka po nocnych klubach, stoi sztuka z koleżanką
Letni upał, niezły ubaw, śmigam z pełną coli szklanką
Dalej druga z mocną Warką, obok jeszcze cały karton
Chce wyjść z gadką, ale słucham patrz na tamtych mają auto
Poszła duba, nie warto, gruba małolata bluzga
Zajebiście, kurwa, niezły towar, przydał by się jeszcze browar
Z mózgu woda, chowam się, po co czas marnować, chyba śnię
Tuż obok na schodach słyszę słodki śmiech
Miła osoba, spoko biust, ma seksi usta, trafia w gusta
Bez obaw podbijam, ładna buźka, spox makijaż, mija moment patrzę
Kończę colę zacznę zaraz, twarz jej roześmiana
Wypijemy za nas mała, mam hajs akurat
Umili nas czas Black Curant, spadaj proszę
Dla mnie dzisiaj będzie proszek lub gruda
Chwila, chwila, kumam, spoko mała już mnie nie ma
Ilu miało ją tego wieczoru długo by wymieniać 

 [...]

niedziela, 21 marca 2010

71. Homomilitia [muzyka]




Podesłał Bartosz Krzewiński.

Cała Polska szuka Coli na Facebooku - Zostan fanem!



Od kilku dni szukamy kulturalnej Coca-Coli także na Facebooku. Zostań fanem oraz zaproponuj nas swoim znajomym: tutaj!

sobota, 20 marca 2010

70. Franek kimono - Pola monola + Coca Cola [muzyka]



Uwaga sensacja rewelacja - damsko-męska akrobacja
"W stylu new wave z San Francisco - zaczynamy białe disko"

Już widzę blady - jak blondynka śliczna
Zbliża sie szybko do mego stoliczka
Z uśmiechem godnym Racheli Welch
Pyta "hej kocie - czy ze mną tańczyć chcesz?"
Przecież wiadomo, że jej nie odmówie
Musze sie sprężyć, bo tańczyć nie lubię
Z trudem niestety łapię pion
Przyznaje piłem - przepraszam pardon

Pola Monola + Coca-Cola
Strzeliłem gola pod rock and rolla
Pola Monola + Coca-Cola

My name is Franek her name is Jola
Mistrzyni disko miss rock and rolla
Przy pierwszym kroku majtnęła mnie przez udo
A potem były zapasy i judo
Przerzut przez plecy - lece zygzakiem
Spadam na piersi - bomba okrakiem
A potem w tył, obrót, głową w dół
Lbem wale w ziemie - nogami w stół

Pola Monola + Coca-Cola
Strzeliłem gola w rytm rock and rolla
Pola Monola + Coca-Cola

Znów siedze w barze nieco zziajany
Troche spocony i podrapany
Pola Monola + Coca-Cola
Gwiżdże mi w płucach rytm rock and rolla
Wreszcie muzyka nagle sie urywa
Ależ to chwila piękna i szcześliwa
Lecz co to - słysze, znów ktoś przrywa ciszę:
"W stylu new wave z San Francisco zaczynamy białe disko"

Pola Monola + Coca-Cola
Wracam na parkiet, a ze mną Jola
Pola Monola + Coca-Cola
Pola Monola + Coca-Cola
Strzele znów gola pod rock and rolla
Pola Monola + Coca-Cola

Pola Monola + Coca-Cola
Wychodze z baru a ze mną Jola
Pola Monola + Coca-Cola


Franka Kimono podsyłało już kilka osób, więc tym razem podziękowania dla wszystkich.

69. Jan Gondowicz o samochodach Hertza [dopowiedzenia]

Przedsiębiorstwo wynajmu samochodów Hertza, istniejące od lat 20. XX wieku, stanowi jedną z emblematycznych instytucji amerykańskich, jak autobusy Greyhound, Coca-Cola czy rzeźnie chicagowskie. 


[Jan Gondowicz, Dopowiedzenia, w: Anne Fadiman, Ex libris. Wyznania czytelnika, przeł. Hanna Pustuła, Paweł Piasecki, opracowanie i noty: Jan Gondowicz, Wyd. Znak, Kraków 2010, s. 47]

piątek, 19 marca 2010

68. The Road [film]



Znalazł i skriny zrobił Łukasz Warna-Wiesławski (tak, tak, i jemu zdarza się czasami obejrzeć film;).

67. Allen Ginsberg - Sphincter [poezja]

I hope my good old asshole holds out
60 years it's been mostly OK
Tho in Bolivia a fissure operation
survived the altiplano hospital--
a little blood, no polyps, occasionally
a small hemorrhoid
active, eager, receptive to phallus
coke bottle, candle, carrot
banana & fingers -
Now AIDS makes it shy, but still
eager to serve -
out with the dumps, in with the condom'd
orgasmic friend -
still rubbery muscular,
unashamed wide open for joy
But another 20 years who knows,
old folks got troubles everywhere -
necks, prostates, stomachs, joints--
Hope the old hole stays young
till death, relax

March 15, 1986, 1:00 PM 



Podesłał Krzysztof Michalak.

66. Pepsi sucks [reklama]


Podesłał Leszek Onak.

czwartek, 18 marca 2010

65. The Clash - Koka Kola [muzyka]



Elevator! Going up!
In the gleaming corridors of the 51st floor
The money can be made if you really want some more
Executive decision-a clinical precision
Jumping from the windows-filled with indecision


I get good advice from the advertising world
Treat me nice says the party girl
Koke adds life where there isn't any
So freeze, man, freeze


It's the pause that refreshes in the corridors of power
When top men need a top up long before the happy hour
Your snakeskin suit and your alligator boot
You won't need a launderette, you can send them to the vet!


I get my advice from the advertising world
Treat me nice says the party girl
Koke adds life where there isn't any
So freeze, man, freeze


Koka Kola advertising and kokaine
Strolling down the Broadway in the rain
Neon light sign says it
I read it in the paper-they're crazy!
Suit your life, maybe so
In the White House-I know
All Over Berlin (they've been doing it for years)
And in Manhattan!


Coming through the door is a snub nose 44
What the barrel can't snort it can spatter on the floor
Your eyeballs feel like pinballs
And your tongue feels like a fish
You're leaping from the windows-saying don't
Ayaiiiiirrrghhh! *@!!*@!!*!
Don't give me none of this!


I get good advice from the advertising world
Treat me nice says the party girl
Koke adds life where there isn't any
So freeze, man, freeze
Hit the deck!


Info podesłał Kamil Dadasiewicz

środa, 17 marca 2010

64. Matthias Goeritz - Krótki sen Jakoba Vossa [proza]

Na jednym z parkingów spotkali Meyera. Chłopiec chciał napić się coli. Meyer był dość wysokim mężczyzną, nosił garnitur w szerokie pasy i przez cały czas szukał czegoś w aktówce.


[Matthias Goeritz, Krótki sen Jakoba Vossa, przeł. Tomasz Ososiński, Korporacja Ha!art, Kraków 2009, s. 15]

wtorek, 16 marca 2010